Czarna Kompania jako idealny towarzysz na jesienne wieczory

Przede wszystkim książki są niepowtarzalną serią utrzymaną w klimacie militarnego fantasy

Czym jest cykl książek o Czarnej Kompanii?

Przede wszystkim książki są niepowtarzalną serią utrzymaną w klimacie militarnego fantasy. Fabuła, przesiąknięta subtelnym mrokiem, tajemnicami oraz intrygującymi przygodami powinna przypaść do gustu każdemu fanowi dzieł nietuzinkowych i niepowtarzalnych. Książki autorstwa Glena Cooka są szczególnie doceniane przez Andrzeja Sapkowskiego, znanego pisarza gatunku fantastyki i twórcy “Wiedźmina”, który z czasem stał się ikoną na kulturowej arenie międzynarodowej. Port cieni. Kroniki Czarnej Kompanii jest czwartą książką tego autora o przygodach tytułowej Czarnej Kompanii. Glen Cook za pomocą giętkiej narracji w udany sposób prezentuje losy bohaterów; natomiast wyobraźnia autora może przydać szarym wieczorom barw, zwłaszcza w jesienne, bure słoty.

Co to jest Czarna Kompania?

Może lepiej nie pytać, lecz w milczeniu śledzić strony książki. Dlaczego nie należy zadawać pytań? Otóż członkowie Kompanii ich unikają, chociaż “unikają” może stanowić delikatne niedopowiedzenie. Wszak “żołnierze Czarnej Kompanii nie zadają pytań, tylko biorą zapłatę”, co wydaje się być idealnym odzwierciedleniem mrocznych osobowości grupy. Przez wzgląd na swoje działania są jednak narażeni na nieustanne niebezpieczeństwa. Nie wszystkim można umknąć oraz nie wszystko da się odpowiednio zaplanować; im większy rozmach mają członkowie Kompanii, tym uwaga, która się kieruje w ich stronę, jest coraz większa. Szczególnie na świeczniku ostaje się Konował, utalentowany kronikarz Kompanii oraz jej medyk. Natomiast samo działanie Czarnej Kompanii sprowadza się do pełnienia służby w Aloesie i i dławienia wszelkich przejawów buntu przeciwko rządom Pani.

O czym opowiada książka Glena Cooka?

Na pewno o tym, co zostało już tutaj wspomniane – o losach Czarnej Kompanii. Należy jednak wspomnieć, że omawiana grupa w dalszym ciągu tropi Buntowników i Wskrzesicieli, jak to miało miejsce w poprzednich książkach serii. Niektórzy z czytelników, będących zarazem wiernymi fanami, zaznaczają, że w tej części opowieści prawie brakuje większych bitew i wspaniałych potyczek. Równocześnie jest więcej mniejszych operacji, a sam kronikarz – czyli Konował – opowiada głównie o sobie oraz o swoich towarzyszach z najbliższego otoczenia.

W nowej części pod tytułem “Port cieni” pojawia się także nowa postać – Niesforny Deszczyk, która jest jedną ze Schwytanych. Uroda dziewczyny budzi nieufność kronikarza, który dopatruje się pewnych podobieństw do słynnej Pani i jej siostry. Atmosfera nieufności i zgłębiania tajemnicy towarzyszy czytelnikowi na każdym kroku, kusząc przewróceniem następnej strony i sprawdzeniem, co się na niej może skrywać.

Cover obraz autorstwa katemangostar - www.freepik.com